Gdzie ci fachowcy?

Czterech na dziesięciu chlebodawców deklaruje, że nie może przyuważyć kandydatów posiadających przydatne kwalifikacje, wynika z najnowszego raportu Manpower Group ''Niedobór talentów". Mamy deficyt obeznanych pracowników fizycznych, inżynierów oraz operatorów produkcji.

Firmy, które w poprzednich latach obniżyły zatrudnienie, zdają sobie teraz sprawę, że potrzebują nadających się ludzi, aby własciwie realizować strategie biznesowe - zauważa Iwona Janas, dyrektor generalna ManpowerGroup w Polsce. - Z drugiej strony, część pracodawców odsuwa decyzje o zatrudnieniu w obawie przed kryzysem gospodarczym i zakłada, że pozyskają talenty, gdy będą ich potrzebować, oferując wyższe płace. Podejście to jest krótkowzroczne, wraz z poprawą koniunktury wiele firm równocześnie zdecyduje się powiększyć zatrudnienie, co spowoduje nagłe pogłębienie niedoboru talentów - tłumaczy Iwona Janas.

Wyniki badania przeprowadzonego w tym roku, ujawniają że najtrudniej obsadzić stanowiska dla rasowych pracowników fizycznych. Do tej grupy zawodowej zaliczają się m.in. elektrycy, cieśle, stolarze, murarze, hydraulicy, czy spawacze. W dalszej kolejności znajdują się inżynierowie, których niedobór rośnie oraz operatorzy produkcji. W przypadku tych trzech grup, przedsiębiorcy skarżą się na największe problemy ze znalezieniem odpowiednich pracowników. Nieznacznie poprawiła się dostępność na polskim rynku pracy menedżerów projektów, którzy z dotychczasowego drugiego miejsca przesunęli się na piąte. Nowe pozycje na tegorocznej liście to technicy, niewykwalifikowani pracownicy fizyczni oraz członkowie zarządu i kadra najważniejszego poziomu.

Artykuł powstał dzięki uprzejmości ifirma.pl - darmowy program do faktur
Źródło: ifirma.pl
2011-12-01 12:22:40